czwartek, 10 października 2013

Najnowsza prognoza pogody na nadchodzącą zimę

Na pewno fani zimy wyczekują już pierwszych opadów śniegu, ponieważ zbliżamy się do połowy miesiąca października, który ostatnimi laty przynosił nam pierwsze opady śniegu. A czy w tym roku będzie podobnie? Czy w tym miesiącu należy się spodziewać opadów śniegu, a w listopadzie zagości już stała zima? Odpowiedź znajdziecie poniżej!

Wydana w ubiegłą niedzielę prognoza długoterminowa na łamach naszego serwisu, wskazywała, że w okolicach 20 października należy się spodziewać silnego ochłodzenia. Modele nadal to podtrzymują, jednak możliwe, że zimno zrobi się już ok. 16-17 dnia miesiąca, czyli już za tydzień. Właśnie wtedy porządnie się ochłodzi, ale w dzień śnieg raczej nie spadnie. Jak już, to białe płatki z nieba będą spadały nocą i to w towarzystwie deszczu. W górach śnieg jest raczej pewny, ale na nizinach jeszcze nie do końca. Należy też podkreślić, że to ochłodzenie nie jest jeszcze tak pewne. Przynajmniej moc tego ochłodzenia stoi cały czas pod znakiem zapytania. Modele w tej kwestii się pokrywają, do terminu jeszcze trochę czasu, więc wszystko może się zmienić. Ochłodzenie nie będzie długie - trzymać będzie być może 2-3 dni, po czym zrobi się ciepło, a temperatury podskoczą do nawet 14-15 stopni, więc powróci Polska Złota Jesień. Tak ciepło będzie do końca miesiąca. Listopad rozpoczniemy podobną aurą. Czyli temperatury sięgające w dzień 15, a czasami nawet 17-18 stopni. Do tego będzie na ogół słonecznie. Większego załamania pogody można spodziewać się po 10. listopada. Temperatury spadną w dzień poniżej 5 stopni, nocami chwyci spory mróz i nie zabraknie opadów śniegu. Taka aura będzie panować nad Polską, według aktualnych prognoz do końca miesiąca. Ostatni miesiąc roku - grudzień będzie mógł być nieco chłodniejszy niż zakłada norma wieloletnia. W taki sposób będziemy mieli trochę więcej spływów zimnego powietrza, a norma opadowa może być w normie, czyli opadów nie będzie ani dużo ani mało. Pierwsze dni grudnia co prawda miną pod znakiem takiej niemrawej zimy, gdzie w dzień będziemy mieli 2-3 stopnie powyżej zera, będzie padał deszcz ze śniegiem i śnieg. W połowie grudnia do Polski zawita... jesień! Temperatury w ciągu dnia podwyższą się nawet do 10 stopni i będzie świeciło słońce. Mocne załamanie pogody może przyjść na same święta. Wtedy też odczujemy pierwsze, poważne uderzenie zimy. Będą występowały silne śnieżyce, spadnie dużo śniegu, a temperatury w dzień obniżą się do 10 stopni poniżej zera. Nocami będziemy notowali spadki do -20 st. C. Tak będzie do końca roku, więc wygląda na to, że okres Boże Narodzenie-Nowy Rok minie pod znakiem zimy. Styczeń zapisze się raczej w normie, jeśli chodzi o temperatury i nieco powyżej normy, jeśli chodzi o opady. W styczniu będziemy mogli liczyć na zimne dni ze śniegiem, ale będą też dni pod panowaniem Atlantyckich mas powietrza, czyli w skrócie ocieplenie (do 10 stopni) i sporych opadów deszczu. Takich okresów może być przynajmniej kilka, stąd suma opadowa z pierwszego miesiąca 2014 roku może być wyższa niż zakłada norma. Luty będzie raczej wiosenno-zimowy. Przez praktycznie większość miesiąca będzie bardzo ciepło, do nawet 15 stopni, będzie świeciło słońce i tylko czasami zdarzą się jakieś opady. Pozostała część miesiąca będzie lekko zimowa, z przewagą opadów śniegu i deszczu ze śniegiem. Ogólnie rzecz biorąc, luty będzie cieplejszy o nawet 2 stopnie, niż zakłada norma wieloletnia, a opadów może być mniej. Marzec początkowo wiosenny, ale później można spodziewać się załamania pogody z ochłodzeniem i powrotem opadów śniegu. Kwiecień też nie przyniesie jeszcze prawdziwej wiosny, bo będą zdarzały się jeszcze incydenty zimowe z opadami śniegu i słabym mrozem. 

Podsumowując: wygląda więc na to, że najbliższa zima zapisze się raczej w normie lub 1 stopień poniżej. Radzimy nie czytać tych "strasznych wizji" WP, że szykuje nam się zima stulecia. Oczywiście, zdarzą się takie chwile, że będzie zimniej niż zakłada to norma, chwilami dużo zimniej, ale to jest zima i zimno być powinno. My już od sierpnia piszemy, że zima 2013/2014 zapisze się w normie, bądź 1 stopień poniżej i tej tezy trzymamy się cały czas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz