wtorek, 3 grudnia 2013

W piątek bardzo niespokojnie. W przyszłym tygodniu bitwa niżu i wyżu


Po stosunkowo nudnym okresie, kiedy w pogodzie nic szczególnego się nie działo, w końcu czeka nas zmiana. Będzie dynamicznie, ale też niebezpiecznie. Pierwszy taki incydent czeka nas w piątek, kiedy to przez Polskę przechodził będzie orkan. Natomiast w przyszłym tygodniu dojdzie do walki niżu atlantyckiego z wyżem europejskim. Więcej szczegółów poniżej.

W Mikołajki będzie niebezpiecznie
Modele coraz śmielej pokazują możliwość przejścia w najbliższy piątek przez nasz kraj orkanu. Nie wiadomo do końca, jak blisko Polski będzie centrum, ale wiadomo, że na pewno odczujemy jego skutki. A zacznie się już nocą z czwartku na piątek, kiedy to ciśnienie znacząco spadnie, nawet o 30 hPa (!). Do tego na północy kraju będą szalały śnieżyce, pochodzenia konwekcyjnego. W drugiej części nocy sypnie również na Mazowszu i na Lubelszczyźnie, gdzie spadnie sporo śniegu. Mapkę z rozkładem pokrywy śnieżnej wydamy wedle wszelkiego prawdopodobieństwa w czwartek wieczorem. Jakby tego było mało wieczorem w czwartek zacznie mocno wiać. Najpierw na północy, a w nocy i w piątek powieje wszędzie oprócz południa. Porywy wiatru będą bardzo silne, dochodzące do 70-80 km/h, a nad morzem zapewne dobiją do 100 km/h. Jak już wspominałem, ciśnienie będzie bardzo niskie. Na północy w piątkowe popołudnie spadnie poniżej 980 hPa. Im dalej na południe, tym ciśnienie wyższe. W sobotę zacznie gwałtownie rosnąć, więc nie będzie to najlepszy okres dla meteopatów.

W przyszłym tygodniu niż atlantycki powalczy z wyżem europejskim
To nie koniec niespodzianek w pogodzie. W przyszłym tygodniu dojdzie do powstania wyżu w Europie. Nie wiadomo dokładnie, gdzie on powstanie, ale jest spore prawdopodobieństwo, że na wschodzie Europy. Zacznie on sprowadzać do Polski zimne powietrze, ale plany może mu pokrzyżować... Niż Atlantycki, który również będzie chciał się dostać do Polski, przynosząc oczywiście atlantycką pogodę. Co się stanie gdy wygra wyż? W Polsce zapanuje wtedy zima, z niskimi temperaturami, która zapewne utrzymałaby się do świąt, a możliwe, że jeszcze dłużej. Jeśli wygrałby tą bitwę niż, do Polski spłynęło by ciepłe powietrze, mielibyśmy sporo opadów i ogólnie rzecz ujmując - chlapę. Niestety, gdyby jednak wygrał niż, na święta trudno będzie o zimę, choć oczywiście to nie jest takie pewne, bowiem nawet przed samymi świętami mogłoby przyjść ochłodzenie. A więc kto wygra? Nie wiadomo. Modele nie są co do tego pewne. Raz pokazują wygraną wyżu i zapanowanie zimy w Polsce, a raz, że wygra niż. Wszystko się rozstrzygnie już za kilka dni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz